Dom Dla mężczyzny Grzechy instruktorów nauki jazdy – Wyniki badań Akademii Auto Świat

Grzechy instruktorów nauki jazdy – Wyniki badań Akademii Auto Świat

16 min odczyt
0
0
928

Kompetentny instruktor nauki jazdy to połowa sukcesu. Tymczasem niezmiernie trudno jest znaleźć naprawdę dobrego szkoleniowca. Badania przeprowadzone przez Akademię Auto Świat pokazały, że aż co drugi kursant zetknął się z negatywnymi zachowaniami instruktora podczas kursu.

Obowiązki instruktora nauki jazdy nie wynikają tylko i wyłącznie z programu nauczania realizowanego przez daną szkołę nauki jazdy czy z jego dobrej woli. Zostały jasno określone przez ustawę o kierujących pojazdami. Zgodnie z jej treścią osoba, która pracuje w tym zawodzie, zobowiązana jest do rzetelnego i bezstronnego wykonywania swoich obowiązków oraz do nieustannego poszerzania swojej wiedzy.

Badania, które zostały przeprowadzone przez specjalistów z Akademii Auto Świat, jasno pokazały oczekiwania kursantów wobec instruktorów. Cierpliwość, dobre kwalifikacje oraz komunikatywność to podstawowe cechy dobrego fachowca, który szkoli przyszłych kierowców. Dodatkowo niezmiernie ważne jest to, aby potrafił przekazać swoją wiedzę kulturalnie i spokojnie. Sama nauka jazdy jest już niejednokrotnie wystarczająco stresującym przeżyciem, dlatego nerwowy instruktor jest ostatnią osobą, która powinna mieć kontakt z kursantem.

Tyle teorii. Niestety, rzeczywistość mocno odbiega od oczekiwań. Co drugi kursant zetknął się z negatywnymi zachowaniami instruktora nauki jazdy. Najczęściej dotyczyły załatwiania przez niego prywatnych spraw w trakcie zajęć praktycznych, ale grzechów popełnianych przez instruktorów jest dużo więcej.

Cierpliwość, dobre kwalifikacje oraz komunikatywność to podstawowe cechy dobrego fachowca, który szkoli przyszłych kierowców. Dodatkowo niezmiernie ważne jest to, aby potrafił przekazać swoją wiedzę kulturalnie i spokojnie.

– Kurs na prawo jazdy robiłem w Łodzi, tuż po wprowadzeniu nowych zasad egzaminowania. Szkolę nauki jazdy wybrałem z polecenia i trafiłem na starszego instruktora, który w zasadzie nie zwracał na mnie uwagi. Nigdy nie wyjeździłem pełnej godziny. Egzamin teoretyczny zdałem, na praktycznym poległem. Poszedłem do innej szkoły, wykupiłem kilka dodatkowych lekcji i zdałem – opowiada Piotr M. z Łodzi.

nauka jazdy
nauka jazdy

Na szczęście nie wszyscy kursanci trafiają na instruktorów, którym nie zależy na dobrym wyszkoleniu przyszłych kierowców i odpowiednim przygotowaniu ich do egzaminu.

– Moje doświadczenia są jak najbardziej pozytywne. Instruktor sam proponował różne godziny jazd, a na dodatek starał się dostosować je tak, abyśmy omijali godziny szczytu i miejsca, gdzie tworzą się największe korki. Szanował nasz czas. Na początku odbyły się zajęcia na placu manewrowym, potem trochę jazd na mieście. Stopniowo wprowadzał coraz trudniejsze elementy. Podczas rozmów poruszane były przede wszystkim tematy związane z nauką jazdy. Sam instruktor służył wszelką informacją, a jak ktoś nie był czegoś pewien, to wyjaśniał to na następnym spotkaniu – opowiada Dorota z Krakowa. – Zarówno na wykładach, jak i w czasie jazd kładł nacisk na rozumowe podejście do przepisów, a nie na wykucie ich na pamięć, dzięki temu na egzaminie i testy, i praktyka nie okazały się tak straszne.

Problemy z samokontrolą i nieprzyzwoite uwagi

Instruktorzy mają również problemy z samokontrolą. W badaniach przeprowadzonych przez Akademię Auto Świat wśród osób, które odbyły kurs nauki jazdy, aż 15 proc. spotkało się podczas zajęć z nieuprzejmym zachowaniem, podniesionym głosem instruktora, a nawet z przeklinaniem (13 proc.). Wielu kierowców zarzuca też instruktorom, że ci nie są przygotowani do prowadzenia zajęć teoretycznych.

– Instruktorzy zamiast wykładów prowadzą .show”. Ku uciesze gawiedzi, która nie chce się niczego dowiedzieć, a ci nieliczni, którzy chcą się czegoś nauczyć, a nie tylko zdać, muszą brać udział w tym cyrku. Więc słuchamy, kogo to oni nie poderwali w swojej młodości, na jakie dyskoteki nie chodzili, ile wódki nie wypili. Wykłady prowadzone są na odczep się, a jazda? Posadź klienta w korek i niech czas błogo mija. Zgłosisz sprzeciw, to porozmawia odpowiednio ze znajomym egzaminatorem z WORD-u i nie zdasz praktycznej jazdy – żali się Michał K. z Krakowa.

Podobne doświadczenia miał Andrzej, który ukończył kurs kilka miesięcy temu

– Wiele zależy od tego, na jakiego instruktora trafisz. W jednej auto-szkole robiłem kurs na kategorie A i B. Pierwsza była B. Teoria przebiegła na zasadzie „oglądaj film i w razie czego pytaj, a odpowiemy”. Instruktor był w wieku około 50 lat czas jazdy do oporu, a nie jakieś 45 minut Ogółem było idealnie i bezproblemowo. Z kategorią A było gorzej. Trafiłem na syna właściciela. Koleś był totalnie rozkojarzony. Umawiałem się na dwie godziny jazdy, ale nigdy tyle nie wyjeździłem, ponieważ po godzinie stwierdzał, że ma .po panienkach”. Często przekładał jazdy i nigdy nie miał czasu na inny termin. Zapamiętałem jedno. Trzeba zwracać uwagę na to, ilu jest w szkole nauki jazdy instruktorów. Zawsze wtedy można takiego zmienić, jeżeli nam nie odpowiada – dzieli się swoimi doświadczeniami Andrzej z Katowic.

Wśród nie mniej ważkich problemów ankietowani umieścili sprawy związane z organizacją zajęć. Okazuje się, że instruktorzy mają problem z punktualnością i dotrzymywaniem umówionych terminów. Ankietowani skarżyli się, że jazdy lub wykłady były często przekładane w ostatniej chwili, na przykład pół godziny przed ich ustalonym rozpoczęciem

Zwrócili również uwagę na nagminne spóźnianie się instruktorów na zajęcia.

Badania pokazały, że większość szkoleniowców skupia się na nauczeniu kursantów prawidłowych technik jazdy, ale są wśród nich i tacy, którzy „szukają przygody”. 4 proc. kursantów, którzy wypełnili ankietę, oskarżyło

swoich instruktorów o przekraczanie pewnych granic.

– Nasz, na szczęście już były, instruktor Mareczek pożerał kursantki wzrokiem. Zbereźne żarty były na porządku dziennym. Facet nie znał umiaru. Klepał po tyłku, niby to poganiając, by szybciej wsiadało się do samochodu, a w trakcie jazdy łapał za kolano. Od razu poszłyśmy do właściciela szkoły złożyć skargę. Zmienili nam instruktora – opowiada Natalia, która odbyła kurs rok temu.

– W Polsce uprawnienia instruktora nauki jazdy może zdobyć prawie każdy. Wystarczy spełnić kilka warunków. Między innymi należy być osobą niekaraną i mieć prawo jazdy nie krócej niż dwa lata. Na koniec po kursie należy zdać specjalny egzamin kwalifikacyjny. Teoretycznie więc 20-latek z wykształceniem podstawowym może zostać instruktorem. Niestety, nie każdy potrafi potem rzetelnie wykonywać swoje obowiązki – mówi Damian Badura z OSK Kierowca. – To zawód bardzo odpowiedzialny, narażający na stres, wymagający dobrej komunikacji i zrozumienia, czasami także niebezpieczny. Profesja nie jest łatwa, ale daje wiele radości Widok cieszącego się ze zdanego egzaminu kursanta jest bezcenny.

Kursanci bardzo często narzekają, że nie zdali egzaminu na prawo jazdy, ponieważ egzaminator był za ostry, uwziął się na nich i tylko czekał na ich błąd Nie biorą pod uwagę tego, że być może zostali źle przygotowani do sprawdzianu przez niekompetentnego instruktora. Warto więc przed rozpoczęciem kursu sprawdzić nie tylko zaplecze techniczne auto-szkoły, ale także opinie o pracujących tam instruktorach.

WYBRANE OPINIE INTERNAUTÓW NA TEMAT INSTRUKTORÓW NAUKI JAZDY

-p: Mój instruktor wypalał paczkę papierosów, jak jeździliśmy w zimie:) To byty nauczyciel, więc pełen spokój, choć niekiedy w jego oczach widziałem przerażenie:) Ale cóż, jeździłem regularnie od 15. roku życia, tj. jak już dostawałem do osprzętu, więc nieco już potrafiłem, mimo to zwracał mi uwagę na błędy.

-w: Ja również trafiłam na niezbyt fajnego instruktora. Na początku wydawał się bardzo miły, później jednak okazał się zupełnie inny. Głupie dogadywania z podtekstami, zatrzymywanie się na kawki, ciągłe rozmowy przez telefon i tylko machanie ręką, gdzie mam skręcić…

-xx: Niestety, mój pierwszy instruktor zachowywał się równie beznadziejnie jak opisani powyżej. Zawsze przy okazji załatwiał jakieś swoje prywatne sprawy; w zasadzie rad nie dawał mi żadnych, tylko kazał jechać przed siebie, i patrzył, jak sobie poradzę. Parę razy złapał mnie za kolano, też niby przypadkiem…

-oko: Instruktorzy nie uczą normalnej jazdy. Każda elka jedzie 30 km/godz., kurczowo trzymając się prawego pasa. Kiedy zbliża się do skrzyżowania, na którym są cztery pasy i chce skręcić w lewo, to w ostatniej chwili przecina całą jezdnię pod kątem 45 stopni, licząc na litość innych kierowców.

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla mężczyzny

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Ubezpieczenie odpowiedzialności zarządu

Charakterystyka ubezpieczenia odpowiedzialności zarządu. Na czym polega ta polisa? Ubezpie…