Czyli to, że myślimy w stresie – zaraz dostanę zawału – to mit?

– Silna emocja może być czynnikiem wyzwalającym zawał, tylko jeśli występują inne czynniki ryzyka zawału.

A co z nowotworami? Osoby chorujące często są obciążane przez otoczenie lub własne sumienie oskarżeniem, że widocznie na swój stan zapracowały. Panuje mit, że choćby tłumione latami emocje mogą poskutkować nowotworem.

– Nie ma badań, które by jednoznacznie potwierdzał – zależność raka od emocji negatywnych. Mało tego, są duże badania kohortowe, na przykład na grupie ponad 37 tysięcy kobiet chorych na raka piersi, pokazujące, że osoby, które mają większe napięcie w życiu, aż o 17 proc. rzadziej zapadają na raka. Bardziej jednoznaczne wyniki uzyskano w Kopenhadze na grupie niecałych 7 tysięcy kobiet. Te doświadczające większego stresu aż o 40 proc. rzadziej chorowały na raka piersi. Jest jeszcze jedno bardzo ciekawe badanie nad stresem, przeprowadzone niedawno w USA na grupie blisko 30 tysięcy osób, dotyczące umieralności. Ci, którzy wierzą, że stres zabija, rzeczywiście umierają wcześniej, niż to statystycznie powinno występować. Jakie jest tego wytłumaczenie? Prawdopodobnie te osoby podejmują mniej działań zapobiegawczych.

Sądząc, że ich zdrowie jest i tak zdeterminowane przez czynniki zewnętrzne, od nich niezależne?

– Tak. Okazuje się, że nie to, ile mamy stresu w życiu zabija, ale siła przekonania, co i ile od nas zależy.

Przypadek śmierci Małgorzaty Braunek mógłby właśnie podważyć mit, że pozytywne myślenie i filozofia uśmiechu zapobiegają nowotworowi. Ale tak się nie stało. Nie chcemy wierzyć w ślepy los, brak jednoznacznej przyczyny. Wolimy wierzyć w zaszłość emocjonalną.

Psychologia
Psychologia

– Lęk przed przypadkowością jest bardzo ludzki. W stosunku do zjawisk, nad którymi nie mamy kontroli, wymyśliliśmy nawet determinizm w postaci religii, grzechu i kary za niego. Na raka w tej chwili umiera w Polsce więcej niż co czwarty człowiek. Istnieją zróżnicowane czynniki środowiskowe czy genetyczne, które temu sprzyjają. Chcemyjednak wierzyć w coś, co psychologowie nazywają wiarą w sprawiedliwy świat. Lubimy myśleć, że jeżeli będziemy działać zgodnie z przyjętymi zasadami, to los nam się odwdzięczy. Niestety, na ludzi trafiają paskudne choroby. Na bardzo dobrych, cennych ludzi również. Medycyna na razie nie jest w stanie tego odpowiednio wcześnie wykryć. Poppsychologia w obecnych czasach zastępuje nam trochę religię. Proszę zwrócić uwagę na cechy charakterystyczne – jest jakiś wyjściowy stan grzechu, niedoskonałości, więc dąży się do bycia lepszym, bardziej „świętym”. Poppsychologia mówi – jeśli jesteś niezadowolony, chciałbyś się samorealizować, a czujesz, że utknąłeś w niewłaściwym miejscu, to podążaj za naszymi wskazówkami, a uzyskasz stan „zbawienia”, w tym przypadku poczucie szczęścia i spełnienia. Jeśli tego stanu nie osiągasz, widocznie „grzeszysz”. O tym właśnie pisze Barbara Ehrenreich w swojej książce. Powołuje się również na badania pokazujące, że kobiety jak ona chorujące na raka piersi czują się bardzo obarczone przez otoczenie winą za swój los. I to jest znów tłumaczenie o cechach religijnych. Jeżeli nie możesz dostąpić stanu „oświecenia” widocznie żyjesz w grzechu, z którym się jeszcze nie uporałaś, którego nie odpokutowałaś. Analogie są bardzo wyraźne. Te kobiety przechodzą potworne sytuacje.

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla wszystkich

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Jakie są zalety i wady skupów samochodów?

Chcesz dowiedzieć się, czym cechują się nowoczesne skupy pojazdów? Jakie są ich najważniej…