Jak to się u ciebie dzieje w kontaktach z „chłopami”, którzy starają się o twoje względy – wysoko stawiasz im poprzeczkę?

» Nie, nie wydaje mi się, żeby tak było. Poprzeczka jest ustawiona przede wszystkim przez kobietę i to na wysokości „zadanej” również przez kobietę, a nie przez mistrzynię. Choć przyznaję, że jest to sportowa wysokość i aby ją przeskoczyć, potrzebne są czyny godne mojej uwagi.

Czy nie wydaje ci się, że twoje wymagania mogą być przesadzone?

Aleksandra Kobielak
Aleksandra Kobielak

» Jeżeli nawet są, to i tak nie mam zamiaru ich zmieniać. Mam świadome oczekiwania w stosunku do mężczyzn i dobrze się z tym czuję. Uważam, że taka jasność oczekiwań ułatwia porozumienie. Moje wymagania krystalizują się z wiekiem, jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, czego nie powinnam oczekiwać, bo się po prostu zawiodę.

Czy twoje typy mężczyzn to równolatkowie, czy raczej mężczyźni starsi lub młodsi od ciebie? Jakie kryteria doboru stosujesz?

» Kryteria doboru nie są związane z wiekiem. Dostrzegam nawet u siebie interesujące zjawisko – wraz z upływającym cza- V sem doceniam wartość dojrzałości starszych mężczyzn, przy czym ci młodsi wciąż pozostają interesujący.

Czy zaobserwowałaś jakieś istotne różnice w sposobie bycia jednych i drugich?

» Nie ma różnic, albo prawie ich nie ma. Oni mają tylko różne priorytety życiowe na kolejnych etapach życia. Na początku jest seks i zarabianie pieniędzy, z czasem to przechodzi w pomnażanie majątku, a potem jest tak samo plus rodzina. Wracając do kryteriów doboru, one są proste -moje priorytety życiowe muszą się zgrać z priorytetami partnera. Jak znam życie, właśnie to jest najtrudniejsze.

Na pewno są mężczyźni, którzy budzą w tobie większe zaufanie niż inni. Od czego to zależy?

» Mężczyzna, który ma we krwi umiejętność przestrzegania zasad kurtuazji, potrafi kontrolować swoje emocje i podejmuje szybkie decyzje w krytycznych sytuacjach, taki, który nie gra emocjonalnie w chowanego – zawsze może liczyć na zainteresowanie z mojej strony. Po prostu musi to być mężczyzna, przy którym mogę się czuć kobietą. Sądzę, że każda z nas ma podobne oczekiwania.

W poprzedniej rozmowie poruszyliśmy kwestię cudzoziemców, którzy najpierw, podczas zawodów, w których brałaś udział, starali się o twoje względy, czasami z wzajemnością. Na czym polegała ich siła przyciągania?

» Pociągające były w nich nieznane i niespotykane przeze mnie obszary osobowości, mieszanki kultur, egzotyka. Zawsze lubiłam przemierzać świat, ale najwygodniejszą drogę wydeptałam sobie do Gdańska, gdzie stworzyłam własny, przytulny kąt. Lubię tu wracać, bo moje mieszkanie ma dla mnie większą siłę przyciągania niż zagraniczne „atrakcje”.

Część druga: https://www.gopschrostkowo.pl/wywiad-z-aleksandra-kobielak-slabosci-niewidoczne-golym-okiem-cz-2/

 

Facebook Comments
Załaduj więcej podobnych artykułów
Załaduj więcej Redaktor
Załaduj więcej Dla kobiety

Jeden komentarz

  1. […] 1 minutę temu Wywiad z Aleksandrą Kobielak – Słabości niewidoczne gołym okiem cz.1 […]

Dodaj komentarz

Sprawdź też

Czym zajmuje się nurek podczas prac podwodnych?

Najczęstsze prace podwodne Prace podwodne są pracami, które są wykonywane przez zawodowych…